Koniec ze składającymi się kępkami dzięki REDUCTOR™!

Zapewne większość z Was spotkała się z problemem, który możemy śmiało nazwać koszmarem stylistki. Mowa o składających się kępkach. Dlaczego tak się dzieje?

Rzęsy syntetyczne bardzo często na swojej powierzchni mają różnego rodzaju powłoki, które mogą mieć działanie hydrofobowe (odpychanie od siebie cząsteczek wody). W przypadku kleju będzie to osłabione doleganie do powierzchni rzęsy syntetycznej, a co za tym idzie również utrudnione wysychanie kleju pomiędzy rzęsami w kępce. To zaś jest najczęstszą przyczyną składających się kępek na rzęsie naturalnej.

Jednak jest sposób, żeby temu skutecznie zaradzić. Przygotowanie rzęs syntetycznych do zabiegu z pomocą REDUCTORa™ zapobiega problemowi składających się kępek i braku kompatybilności z klejem, tym samym znacznie zwiększa retencję, czyli utrzymanie się rzęsy syntetycznej na naturalnej.

Jak działa REDUCTOR™?

REDUCTOR™ jest preparatem o działaniu silnie zwilżającym i zmieniającym napięcie powierzchniowe na powierzchni rzęs syntetycznych. Po jego zastosowaniu klej równomiernie rozlewa się po powierzchni rzęsy przysysając się do niej, zamiast skupiać w kroplę. Dzięki temu zwiększa się pole przyczepności do rzęsy naturalnej. A to jest równoznaczne z polepszeniem utrzymania wykonanej przez Ciebie pracy.

Jak używać REDUCTOR™?

Pryśnij jedną dawkę preparatu do kieliszka. Do naniesienia go na rzęsy syntetyczne użyj cienkiego microbrusha. Po zamoczeniu microbrusha koniecznie odsącz go delikatnie o chusteczkę lub serwetę zabiegową. Następnie nanieś subtelnie REDUCTOR™ w małych ilościach na nasadę rzęs syntetycznych. Uważaj, żeby nie zamoczyć całego paska – jeśli tak się zdarzy, to klej na taśmie może stracić swoje właściwości i cały pasek będzie bezużyteczny. Na poniższym filmie możesz zobaczyć jak poprawie zastosować REDUCTOR™ na rzęsach syntetycznych.

Najlepsze efekty pracy REDUCTORem™ uzyskasz wykorzystując cały system ZJ PRO® zaczynając od preparatów zabiegowych, poprzez kleje i rzęsy MATTline eyelashes™.

Możesz go używać na rzęsach do metody 1:1, jak również w objętościówkach.

Pamiętaj, że tego produktu pod żadnym pozorem nie można stosować na rzęsach naturalnych.

Produkty wymienione w artykule, które dostaniesz w naszym sklepie:

REDUCTOR™

Rzęsy MATTline eyelashes™

Pełny zestaw preparatów zabiegowych z Systemu ZJ PRO®

Microbrushe

Kieliszek

Podobał Ci sie post? udostepnij go innym!

Praca z klejem latem. Jak się przygotować?

Na dworze robi się ciepło, a nawet gorąco. Temperatura wzrasta powyżej 25*C, a wilgotność dochodzi nawet do 70%. I to samo zaczyna się dziać w Twoim salonie. W takich warunkach praca z klejem może być utrudniona i powstaje ryzyko nietrwałych aplikacji.

Dlatego czas przygotować pomieszczenie na okres letni. 

W pierwszej kolejności zasłoń okna od strony południowej – dzięki temu słońce nie będzie nagrzewało pomieszczenia. Najlepiej abyś zasłoniła okno od zewnątrz tak, aby promienie nie padały bezpośrednio na szybę okna.

Jeśli posiadasz klimatyzację, to postaraj się przed każdą klientką schłodzić pomieszczenie obserwując spadki wilgotności. Po schłodzeniu wyłącz klimę, aby nie wysuszała nadmiernie powietrza w trakcie pracy. Cały czas obserwuj poziom wilgotności na higrometrze. Jeśli wilgoć spadnie poniżej zalecanej dla Twojego kleju, włącz nawilżacz. 

Gorące powietrze zwiększa temperaturę w pomieszczeniu, dlatego w ciągu dnia jedynie rozszczelniaj okna. Otwórz je na oścież dopiero jak słońce zacznie zachodzić. Jeżeli masz taką możliwość, to zostaw je otwarte na całą noc.

Zapomnij o wiatraku! Po pierwsze działa jak termoobieg w piekarniku, po drugie rozwiewa opary kleju po całym pomieszczeniu. Lepiej sprawdzi się cyrkulator powietrza, jednak ważne, żeby nie był skierowany na klientkę, tylko w stronę sufitu.

Warto też ułożyć w salonie saszetki pochłaniające wilgoć, które dodawane są np. do pudełek z butami. Poukładaj je w niewidocznych miejscach oraz przy stanowisku pracy. To naprawdę działa! 

P.S. Jeżeli mimo odpowiedniego przygotowania pomieszczenia praca z klejem wciąż jest utrudniona i ciężko Ci osiągnąć warunki, w których Twój ulubiony preparat będzie poprawnie polimeryzował, to zaopatrz się w klej GX3™, który został stworzony do ekstremalnych warunków pracy. Doskonale się sprawdza przy temperaturze powyżej 25*C i wilgotności dochodzącej nawet do 90%! Więcej na jego temat przeczytasz tutaj.

Podobał Ci sie post? udostepnij go innym!

Praca z klejem wiosną. Jak się przygotować?

CIEPLEJ, MOKRZEJ, LEPIEJ

…czyli klej WIOSNĄ☺️

Przyznaj, Ty też codziennie modliłaś się do higrometru, żeby nastała wiosna. 😅
Żeby wreszcie skoczyła wilgotność i utrzymywała się na poziomie minimum 50-60%? 
Żeby temperatura przestała spadać poniżej zera, a w salonie poniżej 18°, zabierając Ci ciężko wypracowane warunki w pomieszczeniu poprzedniego dnia.
Ja też 😂

Choć nauczyłam się już zależności między temperaturą a wilgotnością, a przetrwanie zimy ułatwiły mi kleje z serii GX, to zrozumiałam też, że książkowe warunki dla kleju cyjanoakrylanowego w przypadku stylistki mają średnie znaczenie.

Wiosna: jak się przygotować?

🌤Temperatura rośnie.

Gdy temperatura na zewnątrz przestaje spadać poniżej 0°C, zmniejsz ogrzewanie pomieszczeń o jeden „bieg”. 
Zacznij przygotowywać siebie na rychłe wyłączenie CO.

💦Wilgotność rośnie, bo roztopy.

Wraz z roztopami śniegu oraz powrotem wiosny, zacznie wzrastać wilgotność. Może się okazać, że już nie będzie tak trudno uzyskać ulubione warunki.
Może warto zacząć rozszczelniać okna choć na chwilę? Gwarantuję szaleńczą radość dla Twojego kleju.

🌦⛈ Wilgotność rośnie, bo pada.

No i jak tylko zacznie padać obficie deszcz, zaraz okaże się, że nie musisz wcale używać nawilżacza.
Wilgotność będzie się utrzymywać, chyba że masz parkiet drewniany w salonie 😂 Nie ma to jak naturalny pochłaniacz wilgoci. 

Nastała Wiosna. Teraz wszystko będzie łatwiejsze i lepsze. 👏🏻💁🏼‍♀️

A jak zacznie Ci wszystko szaleć? 
Po prostu zerknij na tabelę pracy z klejami GX i wybierz klej odpowiedni do warunków.  

WIOSNA!!!!! LUBIĘ TO. 

Podobał Ci sie post? udostepnij go innym!

Temperatura powietrza spada, wilgotność poniżej 40%. Jak wygląda praca klejem GX zimą.

Temperatura powietrza spada poniżej 0*C. Grzejniki na piątym biegu…. 
Wilgotność spadła najpierw poniżej 40%, a wraz z nadejściem mrozu spadnie nawet do 15%.

Maksimum szczęścia to 21-23℃ i 55% HUM. Celując w takie warunki masz niemalże 100% pewność, że klej będzie pracował prawidłowo i relatywnie szybko. Każdy GX, w zależności od Twojego tempa pracy i zaawansowania.

Najpierw małe przypomnienie.

Gdy temperatura powietrza spada, podczas pracy klej nie traci swoich właściwości, ale polimeryzacja spowalnia, co najbardziej odczuwa stylistka. Nie wytrzymasz całego dnia pracując w temp. poniżej 19*C, nie wspominając o leżącej w bezruchu klientce. W końcu przyszła zima, mrozy mrożą  wilgotne cząstki zawarte w powietrzu, więc odczuwalnej wilgoci w nim jest tyle co NIC. Jest zimno, więc musisz dogrzewać pomieszczenie. Wilgotność powietrza spada jeszcze bardziej, bo ustawiłaś grzejnik na full.

Klej, którym pracowałaś dotychczas staje się dla Ciebie za wolny, co w efekcie prowadzi do błędów – innych niż te pojawiające się latem, np. rzęsy nie chcą się przykleić, kępki składają się na rzęsie naturalnej. Aplikacja ciągnie się jak… (jak żałuję, że nie mogę publicznie zacytować mojego Taty. Ale za to mogę Ci polecić mój niezawodny sposób na szybkie podkręcenie tempa pracy, bez uszczerbku na jakości retencji). Do ulubionego kleju z serii GX dodaj GXblue™. Od razu poczujesz różnicę. 

Tabela warunków pracy dla systemu klejów GX.

Co możesz jeszcze zrobić:

TEMPERATURA:

W pierwszej kolejności odsłoń okna od strony południowej. Promienie wpadające przez szybę będą nagrzewały pomieszczenie i będziesz mogła zmniejszyć grzanie kaloryfera. Dodam, że szkło jest relatywnie dobrym przewodnikiem ciepła więc ogrzana szyba stanie się darmowym grzejnikiem.

Choć zabrzmi to dziwnie – rozszczelnij okno, aby nie zabierać dopływu świeżego powietrza do pomieszczenia. Klej to bardzo lubi. Na oścież otwórz okno tylko na chwilę. Jeśli zostawisz je tak na dłużej, ciężko Ci będzie szybko nagrzać pomieszczenie do komfortowej temperatury. 
Grzejniki grzeją jakby chciały, a nie mogły? 
Nie ratuj sytuacji farelkami i słoneczkami. Szczególnie farelki zachowują się jak wielkie suszarki. Polecam Ci grzejnik olejowy, który posiada wbudowany termostat i możesz ustawić pożądany poziom grzania bez poboru prądu non-stop. Ja ustawiam mały grzejnik pod łóżkiem tak, żeby ogrzewał klientkę. Pamiętaj jednak, aby nie ustawiać go zbyt blisko okolicy głowy – tam gdzie stawiasz płytkę z rzęsami i klej.

Ogrzewasz się klimatyzacją? Koniecznie zacznij używać nawilżacza powietrza. 

Praca z klejem GX zimą.

WILGOTNOŚĆ:

Wilgotność jest bardzo niska? Zapewne przez cały okres zimowy będzie konieczne używanie nawilżacza powietrza i to na piątym biegu. To bardzo ważne nie tylko dla sprawnej polimeryzacji kleju, ale też dla Ciebie samej. 

 Sprawdzonym sposobem na podwyższenie wilgoci, bez tworzenia w pomieszczeniu sauny parowej są mokre ręczniki powieszone na grzejniku. Polecam białe, bo ładniej będą wyglądać.

Nie zapomnij o nanoszeniu na rzęsy syntetyczne Reductora, który ma właściwości silnie zwilżające powierzchnie syntetyczne.

NAWILŻENIE RZĘSY NATURALNEJ.

Zimą tracimy wodę zawartą w skórze. Oczy są podrażnione. Usta spękane. Nasze włosy stają się bardziej łamliwe, pozbawione blasku, przesuszone. 

To samo dzieje się z rzęsami. Sucha (od środka) rzęsa, to bardzo niewdzięczne podłoże dla polimeryzującego kleju. 
Bardzo ważne jest, aby klientki nawadniały organizm w okresie zimowym. Jeśli czujesz, że rzęsa klientki jest sucha (rzęsy syntetyczne będą się po niej ślizgać) postaraj się o dobre nawilżenie rzęs przed zabiegiem. Zrobisz to nanosząc na powierzchnię rzęs naturalnych DEMOXOFT, który ma w składzie hialuronian sodu o właściwościach nawilżających. 

Przed użyciem peparatu PRO-CLEANER™ wysusz dokładnie rzęsy. W takich warunkach koniecznie użyj też liquidu PRO-PRIMER™, który aktywuje polimeryzację kleju na powierzchni rzęsy naturalnej i przy okazji polepszy retencję. Zimą to absolutny MUST HAVE stylistki. 

Pamiętaj o wietrzeniu pomieszczeń nawet jeśli na dworze jest minus 20*. Świeże powietrze jest nam niezwykle potrzebne ze względów zdrowotnych.

Poinformuj klientki w okresie zimowym o ryzyku dłuższego wykonywania aplikacji, ze względu na utrudnione warunki Twojej pracy. Przekaż klientce, aby używała w domu przez cały okres grzewczy nawilżacza z wodą destylowaną. Skóra i włosy jej za to podziękują.
Ty też. 

Podobał Ci sie post? udostepnij go innym!

Nadwrażliwość na światło, czyli światłoczułe klientki.

Twój problem – moja głowa.

Wiele z Nas miało w swojej zawodowej karierze do czynienia z problemem światłoczułych klientek, czyli osób cierpiących na fotofobię. To najprościej mówiąc nadwrażliwość na światło. Nie jest chorobą a przypadłością, która często towarzyszy współistniejącym schorzeniom ogólnoustrojowym oraz chorobom oczu. Polega na odczuwaniu dyskomfortu, a nawet bólu podczas ekspozycji oczu na światło. 

Zaliczam tę przypadłość do względnych przeciwwskazań do wykonania aplikacji rzęs, ponieważ w trakcie zabiegu klientka zaciskając oczy uniemożliwi Ci wykonanie stylizacji. 

Ostatnio często dostaję wiadomości z pytaniem, jak radzę sobie w podobnych momentach. Kilka lat temu wpadłam na pomysł, jak poradzić sobie z takimi przypadkami i zaczęłam blokować przepływ światła przez cienką skórę powiek. Jeśli zastosujesz blokery, tak jak w przypadku osłony oczu przed światłem po operacjach okulistycznych, może się okazać, że problem ustąpi. Moim niezawodnym sposobem okazała się taśma do kinezjotapingu. Jest hypoalergiczna, łatwo ją usunąć po zabiegu. Jest też miękka i elastyczna. Jeśli jednak nie posiadasz jej w swoich zasobach, śmiało możesz wykorzystać taśmę microfoam.

Zmniejszenie natężenia światła lampy zabiegowej (ta funkcja jest w lampach Glamcor), jest również dobrym pomysłem.

nadwrażliwość na światło

Na zdjęciu widzisz klientkę, która 2 tygodnie przed aplikacją miała wykonany zabieg mikrosoczewkowej korekcji wzroku. Dostałyśmy od lekarza zielone światło do wykonania nowej aplikacji rzęs, ale miałyśmy problem z akceptacją mocnego światła przez “światłoczułe oczy”.

Moje “blokery” idealnie się sprawdziły.

Polecam serdecznie!

Podobał Ci sie post? udostepnij go innym!

Holder – czysta praca popłaca.

Uwielbiam czystą pracę. Na moim holderze znajdują się tylko te rzęsy, które będą użyte do aplikacji. W szufladzie mojego asystora, mam takich płytek tyle, ile rodzajów rzęs, których używam. Nigdy nie zdejmuję z holdera pasków, na których są jeszcze rzęsy i wklejam ich z powrotem do pudełka. Szkoda na to czasu, a czas to pieniądz.

Akrylowy holder podkładka do rzęs – Raz, dwa, trzy…

Biały kolor holdera (tak jak kremowy czy po prostu jasny) jest najbardziej ergonomiczny w pracy.
Dlaczego? 
Chodzi tu przede wszystkim o kontrast kolorów między płytką a wierzchołkami rzęs. Dzięki jednej kolumnie przyklejonych pasków unikniesz brudzenia sąsiedniego rzędu brzegiem swojej ręki. Na niej bowiem znajdują się resztki makijażu klientki, twój pot i sebum.
Nie chcesz tych “gratisów” przenosić na rzęsy klientki wraz z rzęsą syntetyczną.

Czysta praca popłaca. Po zakończonej aplikacji zdezynfekuj dotykane przez Ciebie miejsca na holderze chusteczkami OXY WIPE od Ecolab.

Mój ulubiony holder z hasłem motywacyjnym znajdziesz tutaj.

Podobał Ci sie post? udostepnij go innym!

Czesanie rzęs.

Wielokrotnie słyszałam pytanie: 
“Czy powinnam wyczesywać rzęsy dwa razy dziennie?” 
Moja odpowiedź: 
NIE.

Zofia Jasińska


W żadnym wypadku czesanie rzęs nie powinno być rytuałem. Rzęsy powinny być czesane/wyczesywane wtedy, gdy zajdzie rzeczywista
potrzeba. 

Z czego to wynika?

Naturalna rzęsa jest umieszczona w mieszku włosowym. W zależności od fazy życia w jakiej się znajduje będzie ukorzeniona mocniej lub słabiej.
Rzęsa w anagenie, choć jest rzęsą młodą, jest ukorzeniona najlepiej. Jest zatem najsilniejsza więc zniesie wiele i wielu siłom się podda.
Katagen, to relatywnie dobrze umocowana rzęsa, już dłuższa i grubsza, ale zbliża się do ostatniej fazy czyli obumierania komórki włosa, a następnie do jego wypadania.
Rzęsa w ostatniej fazie-telogenu, mimo że wygląda na najsilniejszą spośród wszystkich, bo jest najdłuższa i najgrubsza, paradoksalnie jest rzęsą, która leży biernie w mieszku włosowym. Często nie ma ona już cebulki, która utrzymuje ją w mieszku włosowym. Taka rzęsa u klientek, które stylizują rzęsy jest narażona na przedwczesne wypadanie. Nie ma w tym nic strasznego, oprócz samego faktu, że klientka traci rzęsę lub kępkę.
Każde działanie na rzęsę takie jak np. pocieranie lub wyczesywanie może mieć wpływ na kondycję rzęs naturalnych.
Ma to związek z mechanicznym uszkadzaniem łodygi włosa. Pocieranie i nadmierne wyczesywanie może prowadzić do trakcji.

Świeżo zaaplikowane rzęsy, czy to pełny set, czy uzupełnienie, nie wymagają wyczesywania. 
Jeśli po codziennej higienie widzisz, że są pozbijane przeczesz je raz w celu “rozpuszenia” oraz ułożenia.
Jeśli widzisz, że się “poczochrały”- przeczesz ułóż, ale nic poza tym.

● Nadmierne wyczesywanie rzęs przedłużonych doprowadzi do peelingowania powłoki klejowej w miejscu ich połączenia z rzęsą naturalną, co będzie skutkowało ich odklejaniem. Pamiętaj, że połączenie rzęsy naturalnej i syntetycznej to jedynie adhezja i mechanika. Nic poza tym.

● Kolejny aspekt to wspomniana przeze mnie wcześniej trakcja. Nadmierne wyczesywanie rzęs “doprzednio” może spowodować wyciąganie łodygi rzęsy z mieszka włosowego czyli doprowadzić do ALOPECJI TRAKCYJNEJ – łysienia pod wpływem ich wyciągania.

W trakcie mojej 10 letniej pracy z klientkami spotkałam się niejednokrotnie z przypadkami, gdzie klientka czesała nadmiernie rzęsy między uzupełnieniami i po 3-4 tygodniach nie zostawało z nich wiele…

A jak to jest w trakcie zabiegu? Czy częste czesanie pracy jest lepsze?

Absolutnie nie. Osobiście uważam, że zbyt częste przeczesywanie pracy doprowadzić może do powstawania sklejek w trakcie zabiegu. Uważam, że czesanie w trakcie zabiegu powinno się traktować jako sprawdzenie ułożenia długości, czy powstają równomierne przejścia i czy praca ukierunkowana jest prawidłowo. Ja w trakcie aplikacji rzęs przeczesuję je pierwszy raz po ok. 10-15 minutach od rozpoczęcia wklejania rzęs (w celu sprawdzenia jakości połączenia klejowego), następnie w około połowie mojej pracy, aby sprawdzić wspomniane przejścia długości, oraz na sam koniec, by wyczesać stylizację i zakończyć moją pracę.

Często powtarzam, że lepsze jest wrogiem dobrego, więc traktujmy czesanie rzęs jako mus tylko w razie takiej potrzeby.

Jeśli szukasz ulubionych szczoteczek koniecznie sprawdź te, których sama używam.

Podobał Ci sie post? udostepnij go innym!

PRACA Z KLEJEM JESIENIĄ.

Gdy temperatury spadają w okolice 21℃, a wilgotność jeszcze utrzymuje się na poziomie 50-60%, kleje wracają do „normalnej” pracy, nie tracąc swoich właściwości. Jesień, to ten czas, gdy na dworze jest przyjemnie chłodno, ale sezon grzewczy jeszcze raczkuje. W salonie jest przyjemnie, ale kocyk dla klientki już się przydaje. Grzejniki już grzeją, ale nie ma potrzeby włączać piątego biegu, bo przecież na dworze daleko do mrozu. Do tego dochodzi nieco mniejsza wilgotność, przynajmniej do pierwszych, ciągłych jesiennych opadów.

Maksimum szczęścia, to 21-23℃ i 55% HUM. Celując w takie warunki masz niemalże 100% pewność, że każdy klej GX będzie pracował prawidłowo i
relatywnie szybko, w zależności od Twojego tempa pracy i zaawansowania.

Wilgotność jest nadal zabójcza?

Najszybciej obniżysz ją podwyższając temperaturę pomieszczenia. Możesz wykorzystać również pochłaniacz wilgoci, ale na to potrzeba nieco więcej czasu. Pamiętaj o wietrzeniu pomieszczeń nawet jeśli posiadasz klimatyzację. Świeże powietrze jest nam niezwykle potrzebne ze względów zdrowotnych. Klej także Ci za to podziękuje. Pochłaniacz wilgoci przyda się też, gdy rozpada się na dobre.

KLEJ GX3TM odpowiedni również jesienią.

PRODUKTY.

Wiesz, że jestem zwolenniczką mycia rzęs Demoxoftem oraz odtłuszczania PRO-CLEANEREM, a po jego osuszeniu – liquidowania PRO-PRIMEREM.
Gdy czuję, że warunki doszły do normy, a Demoxoft powoduje expresową pracę kleju na rzęsie naturalnej, używam go rzadziej i w mniejszej ilości. (to zasługa nawilżających właściwości hialuronianu sodu w jego składzie.) Stosuję go jedynie do subtelnego mycia brzegów powiek, jeśli jest taka potrzeba (rezygnuję z dużych aplikatorów na rzecz cienkich microbrush). Następnie używam preparatu PRO-CLEANERTM, a po jego osuszeniu stosuję PRO-PRIMERTM w nasadach rzęs naturalnych.

Jeśli higrometr traci skalę, na ratunek przychodzi GX3, czyli klej nie tylko na letnie, wysokie temperatury, ale też na wysoką wilgotność.
Jeśli jednak temperatura w pomieszczeniu spadła poniżej 23℃ dodaj do niego GXblue w stosunku 1:1, jeśli potrzebujesz go nieco przyspieszyć.

Temperatura i wilgotność drastycznie spadły?

Wybierz GXblue lub niezawodną mieszankę GX1 + GXblue lub GX2 + GXblue w zależności od Twojego tempa pracy. Pamiętaj, że wszystkie kleje z serii GX możesz łączyć ze sobą w dowolnych proporcjach.

Podobał Ci sie post? udostepnij go innym!

Microfoam, papierowe czy silikonowe? Które taśmy, plastry, lepce wybrać?

Zastanawiałaś się kiedyś nad przeznaczeniem danej taśmy? A może próbowałaś podzielić je pod kątem rodzajów i zastosowania? Otóż, wyobraź sobie, że można je całkiem logicznie podzielić na dwie grupy:

  1. Pierwsza, to taśmy izolujące (zabiegowe) – będą to taśmy, za pomocą których izolujemy rzęsy dolne od górnych. Najbezpieczniejszą taśmą na rynku jest powszechnie znana taśma piankowa Microfoam.Jest ona idealnym produktem, zarówno dla stylistek początkujących jak i zaawansowanych.  Jeśli czujesz, że lubisz opierać się pęsetą separującą o „dolinę łez” to właśnie Microfoam będzie dla Ciebie idealna. Pęseta tak łatwo się przez nią nie przebije, dzięki czemu klientka nie odczuje kłucia kolcami pęset. Taśma ta na dłuższą metę, szczególnie jeśli chodzi o wydłużone w czasie zabiegi (np. Szkolenie) wygrywa, ponieważ nie rozpulchnia się jak płatek żelowy, dzięki czemu nie dochodzi do jej kontaktu z powierzchnią oka. Dłużej również trzyma się na podłożu. Microfoam, niestety, ma również swoje wady – potrafi ciężko odklejać się od skóry, co może powodować dyskomfort klientki. Wiele stylistek ocenia ją jako zbyt grubą, co utrudnia umieszczanie jej na podłożu oraz późniejsze sklejanie się z rzęsami. Wszystko jest jednak kwestią wypracowania. Ja, taśmy Microfoam z powodzeniem używam od wielu lat.

Druga grupa, to taśmy pomocnicze – są to taśmy papierowe, silikonowe oraz inne plastry, których nie powinnaś używać do izolowania rzęs dolnych. Materiały te są cienkie i często ostre. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo uszkodzeń powierzchni oka, ogólnego dyskomfortu klientki podczas zabiegu oraz ryzyko podrażnień skóry podczas ich usuwania z podłoża. Taśmy papierowe i silikonowe wspaniale nadają się do zabezpieczania wymykających się (spod Microfoam lub płatka żelowego) rzęs dolnych. Wykorzystasz je również do podciągania nawisów skóry powieki górnej przy liftingowaniu oraz naciągania poszczególnych sektorów rzęs, szczególnie w kąciku wewnętrznym. Takich taśm można użyć również przy technice rzędowania, polegającej na wywijaniu i zaklejaniu rzęs na powiece.

__________________________________________ 

Moje ulubione taśmy znajdziesz tutaj.

 

Podobał Ci sie post? udostepnij go innym!

Nowość – Klej GX3™ – odpowiedź na trudne warunki pracy w okresie letnim.

Nowość – Klej GX3™ – odpowiedź na trudne warunki pracy w okresie letnim.

Kochana, od lat w okresie letnim, jesiennym, a także wczesną wiosną zmagamy się z niesprzyjającymi warunkami pogodowymi dla klejów cyjanoakrylanowych.  Jak nie za wysoka temperatura, to zabójcza wilgotność. Wszystko to ma olbrzymie znaczenie w trwałości aplikacji jakie wykonujesz. Starasz się, skrupulatnie przygotowujesz rzęsy do zabiegu, korzystasz ze wspaniałych produktów, a jednak coś jest nie tak. Albo klej ślizga się na rzęsach, a polimeryzacja przebiega zadziwiająco wolno, albo poprzez osiągane warunki w pomieszczeniu klej przyspiesza do granic możliwości i psuje nam naszą pracę przez zbyt szybką polimeryzację, która uniemożliwia nam doniesienie rzęs syntetycznych na rzęsy naturalne. 

Pomyślałam, że taki klej będzie idealny na te kilka miesięcy pracy. Wprost może być dla Ciebie ratunkiem. Szczególnie, że jeśli nie masz możliwości zbić temperatury czy wilgotności to kleje GX 1,2 i blue mogą być zbyt szybkie, i przez to ich spoiny mniej trwałe. 

Przedstawiam Ci Klej GX3™ opracowany na najbardziej hardcorowe warunki – powyżej 25*C i nawet 90% wilgotności. Więcej o nim przeczytasz w jego specyfikacji na stronie sklepu. Mam nadzieję, że łącząc go ze swoim ulubionym klejem z serii GX lub używając go samodzielnie, odetchniesz z ulgą i razem z klientką będziecie cieszyły się utra trwałymi aplikacjami. 

Spróbuj i daj znać czy dołączy do Twojej niezawodnej armii produktów innowacyjnego systemu od ZJ PRO®. 

Podobał Ci sie post? udostepnij go innym!